Piątek, 4 września 2026
Imieniny: Rozalia, Róża, Lilianna
Polityka Krajowa 23.06.2026 Wideo

2024 był ostatnim szczytem V4. Pod Budapesztem wrócili do rozmów premierzy

2024 to data ostatniego szczytu V4 z udziałem premierów. Pod Budapesztem odbyło się pierwsze od dwóch lat formalne spotkanie szefów rządów Polski, Czech, Słowacji i Węgier.
Wideo 2024 był ostatnim szczytem V4. Pod Budapesztem wrócili do rozmów premierzy

Premierzy V4 wrócili do wspólnego stołu po dwuletniej przerwie

Pod Budapesztem odbył się pierwszy od dwóch lat formalny szczyt Grupy Wyszehradzkiej z udziałem szefów rządów. W rozmowach uczestniczyli premierzy państw tworzących V4, czyli Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Oznacza to powrót do formatu, który przez lata był jednym z ważniejszych kanałów koordynacji stanowisk Europy Środkowej wobec decyzji podejmowanych w Unii Europejskiej. Ostatni taki szczyt z udziałem premierów miał miejsce w lutym 2024 roku w Pradze.

W trakcie spotkania stanowisko Polski przedstawił premier Donald Tusk. Z jego wypowiedzi wynika, że Warszawa widzi możliwość odbudowy znaczenia Grupy Wyszehradzkiej, ale pod określonym warunkiem: współpraca musi wrócić do modelu opartego na zaufaniu, lojalności i przekonaniu o dobrych intencjach partnerów. To ważne doprecyzowanie, bo decyzja o wznowieniu formalnych rozmów nie oznacza automatycznie pełnej jedności politycznej, lecz sygnalizuje gotowość do działania w tych obszarach, gdzie interesy czterech państw pozostają zbieżne.

"Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności"

Donald Tusk, premier

Premier podkreślił, że każde z państw V4 może ponownie odgrywać istotną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. W jego ocenie współpraca ponad istniejącymi różnicami jest możliwa, jeśli dotyczy spraw ważnych jednocześnie dla poszczególnych krajów i całego regionu. Taki tryb działania zakłada więc nie tyle pełną zgodność we wszystkich sprawach, ile praktyczne porozumienie tam, gdzie wspólne interesy są wyraźne i mają znaczenie dla obywateli, gospodarki oraz pozycji państw Europy Środkowo-Wschodniej.

"Każde z naszych państw może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. Dzięki temu możliwa jest także współpraca ponad istniejącymi różnicami, w sprawach istotnych dla naszych krajów i całego regionu"

Donald Tusk, premier
  • W spotkaniu uczestniczyli szefowie rządów 4 państw Grupy Wyszehradzkiej: Polski, Czech, Słowacji i Węgier.
  • Był to pierwszy formalny szczyt V4 od 2 lat.
  • Poprzedni szczyt z udziałem premierów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.
  • Obecne rozmowy odbyły się pod Budapesztem.

Jakie sprawy mają połączyć państwa regionu

W wypowiedziach po spotkaniu wyraźnie wskazano obszary, w których państwa Grupy Wyszehradzkiej nadal mają wspólny interes. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo energetyczne, politykę klimatyczną, migrację, politykę spójności oraz rolnictwo. To zestaw tematów szczególnie ważnych dla mieszkańców regionu, bo wpływa zarówno na ceny energii, warunki prowadzenia działalności gospodarczej, jak i na finansowanie inwestycji samorządowych czy wsparcie dla obszarów wiejskich.

Premier Donald Tusk zaznaczył, że właśnie w tych kluczowych dziedzinach kraje regionu łączy więcej, niż dzieli. W praktyce oznacza to, że nawet przy utrzymujących się rozbieżnościach politycznych możliwe jest wspólne przedstawianie oczekiwań wobec instytucji unijnych. Taki mechanizm może zwiększyć siłę negocjacyjną państw Europy Środkowej, zwłaszcza gdy chodzi o decyzje podejmowane przez największe stolice i unijną administrację. Dla regionu istotne jest także to, że współpraca w tych obszarach może przełożyć się na bardziej skuteczne reprezentowanie interesów nowych państw członkowskich Unii Europejskiej.

"Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać"

Donald Tusk, premier

W tym ujęciu V4 ma być nie tylko forum politycznych konsultacji, ale również narzędziem budowania wspólnego stanowiska wobec sporów o kształt unijnej polityki. Dotyczy to zwłaszcza kwestii, w których państwa regionu często podnoszą potrzebę uwzględniania ich specyfiki gospodarczej i geograficznej. Mowa o transformacji energetycznej, ochronie konkurencyjności rolnictwa, zasadach podziału środków z polityki spójności oraz o skutkach presji migracyjnej dla krajów położonych na wschodniej flance UE.

"Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans"

Donald Tusk, premier

Znaczenie decyzji dla pozycji Europy Środkowo-Wschodniej w Unii

Z przedstawionego po szczycie stanowiska wynika, że decyzja o powrocie do formalnych rozmów została potraktowana jako próba odbudowy wpływu regionu na europejskie decyzje. Premier Polski wskazał, że w przeszłości zwarta postawa V4 dawała państwom grupy możliwość nie tylko uczestniczenia w procesach decyzyjnych, ale także wywierania realnego wpływu na ich rezultat. To istotne z punktu widzenia układu sił we Wspólnocie, gdzie mniejsze i średnie państwa często szukają partnerów regionalnych, aby ich głos był lepiej słyszalny.

"Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie"

Donald Tusk, premier

W praktyce oznacza to, że współpraca V4 ma służyć wzmacnianiu pozycji Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej i skuteczniejszemu reprezentowaniu interesów regionu na forum europejskim. Taki kierunek może mieć znaczenie dla przyszłych debat o funduszach unijnych, regulacjach klimatycznych, rynku energii i zasadach pomocy dla rolnictwa. Dla samorządów i mieszkańców oznacza to z kolei, że decyzje podejmowane podczas podobnych spotkań mogą pośrednio wpływać na tempo inwestycji, koszty dostosowania do unijnych regulacji oraz poziom środków kierowanych do regionów.

Jednocześnie z wypowiedzi po spotkaniu wynika, że warunkiem skuteczności tej współpracy pozostaje wzajemna lojalność i solidarność. To właśnie w takim trybie, zdaniem premiera, Grupa Wyszehradzka osiągała najlepsze rezultaty. Powrót do formalnego szczytu po dłuższej przerwie nie przesądza jeszcze o trwałej zmianie, ale pokazuje, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry ponownie testują możliwość działania jako wspólny blok w najważniejszych sprawach regionalnych i europejskich.